Nie pokazałam w grudniu, więc dziś piszę o pracy z ubiegłego roku. Taka moja pierwsza próba wykonania naszyjnika pasującego do bransoletki, która dawno temu powstała.
Tak wygląda bransoletka, a naszyjnik do kompletu miał mieć, jak najmniej przywieszek.Elementy naszyjnika szyłam ściegiem peyote nieparzystym z koralików TOHO Round 15 Ceylon Ivory i Gold Lustered Dark Topaz.
Wszystkie paseczki zszyłam na plastykowych bazach i trochę podkleiłam, żeby przypadkiem nie zsunęły się z bazy.

Chyba wyszedł komplet, tak jak sobie życzyła koleżanka. Do kompletu dodałam jeszcze pierścionek, uszyty z tych samych koralików.

Pozdrawiam ciepło!







