Witam serdecznie !!!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fulnek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fulnek. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 czerwca 2023

Czerwcowe wspomnienia - Fulnek

 10 czerwca wesoły autobus wyjechał z Katowic do Fulneku, gdzie tradycyjnie odbywała się wystawa patchworków.

Jeździmy od lat, tylko z przerwą na covidową przerwę w organizacji imprez. To była wspaniała wycieczka w gronie koleżanek i jednego pana :) 

Plakat zapisałam sobie "ku pamięci".
Sama mało zdjęć zrobiłam, ale na FB były bardzo bogate albumy. 
To jeden z patchworków biorących udział w konkursie, ja głosowałam właśnie na ten ozdobiony haftami.
Podobały mi się te hortensje <3
W kaplicy były piękne patchworkowe "drobiazgi" użytkowe, tylko nie mam porządnych zdjęć.
Muszę koniecznie odszukać linki do czeskich galerii zdjęć.
W szkole natomiast była cała seria patchworków z "domkami"
Tutaj można zobaczyć wybrane w konkursie patchworki.
Część zdjęć z wystawy można zobaczyć w albumie Moniki Kolejowej
Spędziłyśmy wspaniały dzień w Fulneku, udało nam się nie zmoknąć.
Dopiero w Katowicach dopadła nas ulewa. 
Udało mi kolejne wspomnienie zapisać.
Tymczasem u mnie w ogródku rządzą róże, a na balkonie rozkwitły pierwsze lilie.
Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 14 czerwca 2022

Fulnek - wystawa patchworku 10 - 12.2022

Sobotę 11.06 spędziłam z koleżankami na wystawie patchworku w Fulneku, czeskim miasteczku, które odwiedzamy od lat właśnie w czerwcu. To nasz pierwszy wyjazd z Katowic po dwóch latach przerwy spowodowanej przez covid. Było wspaniale, w dodatku tradycyjnie pogoda dopisała :)

Jak zawsze przywitał nas renesansowy zamek górujący nad miasteczkiem.

Zdjęcia z wystawy można zobaczyć na FB https://www.facebook.com/PatchworkFulnek - polecam.

Większość moich nie nadaje się do pokazania, ale kilkanaście pokażę, tylko przepraszam za jakość.

Piękne, pachnące piwonie dekorowały wystawę w kościele
To jeden z patchworków Danusi, której stoisko z tkaninami oblegałyśmy w miejscowym domu kultury.
Z Danusią spotkamy się w Ustroniu w październiku :) 
Na wystawie podziwiałam wiele wspaniałych patchworków z aplikacjami.

Nie mam ani jednego zdjęcia prac konkursowych, temat "Bargello". Można je zobaczyć w przypiętym poście na stronie https://www.facebook.com/PatchworkFulnek. Zasłużone 1 miejsce :) 

W  sobotę od razu po powrocie z Czech pojechałam do Tarnowskich Gór, a tam niestety mam problemy z internetem. Dziś jestem "na chwilkę" w mieszkaniu i postanowiłam napisać posta, bo znowu temat mi mógł zniknąć z upływem czasu.

Polecam Wam czeskie wystawy patchworków - bardzo bogate i różnorodne!!! Były kolosy i były malusieńkie miniaturki.  Do tego świetne tkaniny ( i nie tylko ) do kupienia na stoiskach w Domu Kultury. 

Ja oczywiście również kupiłam sobie tradycyjnie "szmatki" z kwiatami oraż prawdziwie czerwoną tkaninę ( nie udało mi się jej realnego koloru pokazać). Pamiątka z każdej wycieczki musi być :) 


Na koniec jeszcze jedna piwonia, jedyna, która zakwitła u mnie w ogródka. Wszystkie pączki na kilku krzaczkach zasuszone :( 
                          Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego długiego weekendu.  

czwartek, 14 czerwca 2018

Wystawa patchworków Fulnek 2018 - część 2

Dzień dobry!
Przez przeszło dwa miesiące budziło nas słonko, a ostatnio ponuro i chłodno się zrobiło. Trochę popadało, choć to stanowczo za mało dla wysuszonej ziemi i schnących roślinek.
Jednak chłodnych dni nie lubię, bo ja z tych kochających upały :)
W poprzednim poście napisałam, że za dzień, dwa pokażę ciąg dalszy relacji z wystawy patchworków, ale ostatnio byłam zajęta m.in. zagospodarowaniem zerwanych w ogródku czereśni oraz kupowanych truskawek, bo już się sezon kończy.

Stół miałam zastawiony kompotami i dżemami, które nie chciały sama się zanieść do piwnicy :) Jednak już się z tym uporałam i dziś ciąg dalszy, o ile trafię na ładne truskawki.
Teraz wracam do Fulneku, nad którym góruje widoczny z daleka, taki piękny zamek.
Okazało się, że moje zdjęcie fatalne, ale okazuje się, że innego nie mam
Muszę się postarać następnym razem, bo jest tam wiele ciekawych miejsc. Tylko, że nasza wycieczka jest skoncentrowana na patchworkach i zakupach wszystkiego, co do szycia potrzebne, ale najbardziej na odpowiednich tkaninach. Zdjęć ze spaceru nie zrobiłam, ale to bardzo urokliwe miasteczko, musicie mi wierzyć na słowo lub sprawdzić np w Galerii Obieżyświata lub na innych  stronach.
Teraz ciąg dalszy zapowiadany w niedzielę :)

 Motyw domów pojawiał się wielokrotnie na czeskich patchworkach :)
 Pięknych użytecznych patchworków również na wystawie nie zabrakło, ja nie mam wszystkich na zdjęciach :(
Na koniec zostawiłam taką "perełkę" - patchwork 365 blocks. Ciekawe, czy u nas ktoś szyje???
 Wszystkie piękne prace można podziwiać na stronie morawskiego patchworku - fotogalerie 2018.
Są tam również pokazane prace konkursowe Quilt 3D Tym razem nie trafiłam z wyborem, ale ja nie lubię brązów :)

W miejskim domu kultury były stoiska z materiałami do tworzenia patchworków i tam dużo czasu spędziłyśmy na przeglądaniu pięknych tkanin. Niestety zamiast tańszych, ale bardzo dobrych gatunkowo tkanin czeskich, większość stanowił import :(
Ja też pozbyłam się części koron wybierając tradycyjnie coś czerwonego oraz tym razem coś "morskiego"
  Kupiłam również kolejne nitki Mettlera do haftu matematycznego, a nie do pikowania patchworków i szycia zgodnie z ich przeznaczeniem.
Nici wykorzystam bardzo szybko, bo muszę się przygotować do warsztatów w Krasnymstawie już za dwa tygodnie, ale tkaniny muszą sobie "poczekać" na "natchnienie" lub potrzebę chwili. :)
Serdecznie pozdrawiam wszystkich, którzy tu w ogóle jeszcze zaglądają <3 Dla Was jedna z moich lilii kwitnących na balkonie, ale niestety nie pachnąca odmiana :(
Natomiast delikatnie pachną czerwone surfinie
Słonecznego weekendu Wam życzę, bo to już jutro piątek :)