Witam serdecznie !!!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft przewlekany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft przewlekany. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 grudnia 2015

Kartki świąteczne

Witam serdecznie już w grudniu !

Za chwilę Święta, więc najwyższy czas zająć się przygotowaniami do Bożego Narodzenia.
Tymczasem ja mam inny antybiotyk i nadal się męczę z bakcylami różnymi.
Udało mi się przygotować kilka kartek z haftowanymi wcześniej różnymi gwiazdkami pokazanymi w poprzednich postach.









 Napis z papierów Magicznej Kartki.



Wykorzystałam papiery i napisy kupowane w Lidlu, w Galerii Papieru, w Magicznej Kartce i   w sklepie Scrap.com.pl. Wszystkie pozostałe dodatki pochodzą ........ z moich szuflad ze skarbami :) Wycinanki  scrapkowe kupione u Goji.
Kartkowy ciąg dalszy nastąpi ............

Pozdrawiam Was cieplutko i życzę przedświątecznego spokoju !!!

niedziela, 8 listopada 2015

Pierwsze świąteczne przewlekanki

Witam ciepło i słonecznie !!!

Pogoda jak na listopad wspaniała, choć dość mocno wieje. Oby, jak najdłużej słonko nam świeciło.
Zaraz człowiek się lepiej czuje, mimo różnych problemów ....
 O tym, że lubię hafty przewlekane, to widać na moim blogu - needlepoint częściej się pojawia niż haft krzyżykowy.
Dziś coś na kartki świąteczne - haft na kanwie jednonitkowej przeznaczonej do haftu ubraniowego ( po wypraniu zostaje cieniutka gaza). Ponieważ motywy są przeznaczone na kartki, nie będą prane i kanwa zachowa swoją sztywność. Kanwę kupowałam w Hobby Studio.


Wzór darmowy z kolekcji Caron Collection http://www.caron-net.com/.


 Na podstawie oryginalnego wzoru wyhaftowałam również drugi mniejszy motyw. :) Teraz muszę znaleźć odpowiedni podkład pod kanwę, ponieważ na białym tle widać przewlekaną nitkę między poszczególnymi elementami haftu.


Haftowałam kordonkiem - łańcuszkiem znalezionym w moich zapasach, niestety nie znam firmy.

Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam miłego, nadchodzącego tygodnia !!!

wtorek, 21 kwietnia 2015

Dwa lata później - "Haft na siatce, a nie filet" cz.2

Witam serdecznie kolejny raz w tym tygodniu :)

Dokładnie dwa lata temu w temacie Haft na siatce, a nie filet pokazałam pewną oryginalną serwetkę upolowaną na A.
Ponoć nie należy na blogu pokazywać niedokończonych prac ( co jest trudne np przy dużych haftach), ja jednak pokazałam, żeby się zmobilizować jej do ukończenia. Niestety, nie udało się i serwetka ponownie na prawie dwa lata została zagrzebana na dnie pudła z różnymi innymi pracami.


Taki fragment pokazałam 21.04.2013 roku, z tego część była do wyprucia - ktoś inny rozpoczął haft i rzucił tak daleko, że wylądował na A. a potem w moim domu.


Do haftu była dołączona instrukcja i nic poza tym. Haftuję kordonkiem Anchor nr 3 kontury, a ścieg przewlekany kordonkiem nr 2. 

Przy okazji remontu i opróżniania sypialni moje UFO zobaczyło światło dzienne i już nie wróciło na dno pudła z robótkami. 


Tyle mam w tej chwili i na razie przerwa m.in na koralikowe drobiazgi....


 Ciekawe, za ile lat ukończę ................. Chociaż już maleńkie światełko w tunelu widać :)

Nawet bratki obficiej kwitną niż dwa lata temu, chociaż trudno zrobić ładne zdjęcie - wiatr hula w najlepsze.


 Życzę Wam słonecznego, miłego tygodnia !!!

niedziela, 21 kwietnia 2013

Haft na siatce, a nie filet

Czasami udaje mi się na A. upolować ciekawe rzeczy z dziedziny rękodzieła, zdarza  się, że obiekt polowania jest bublem.  Tak to bywa z zakupami w ciemno, bo zdjęcia potrafią mylić. To tak tytułem usprawiedliwienia się.
Gdy zobaczyłam pewną serwetkę, wiedziałam, że muszę ją mieć. Udało się, wylicytowałam, chyba nawet nie za drogo (nie pamiętam, bo to daaaaaaaaawno było ) i czekałam z niecierpliwością na przesyłkę.
Po rozpakowaniu, niezadowolenie - fragment wykonanego haftu wyglądał bardzo nieciekawie.
Liczyłam się z tym oczywiście i od razu spróbowałam haftować, a potem miałam zamiar wypruć, to co mi się nie podobało.
Okazało się, że to nie takie proste haftowanie.....
Teraz pokażę o czym mówię:

Jest bardzo specjalna kanwa, coś w rodzaju tkaniny Twist ze Zweigarta, tylko impregnowana inaczej niż monokanwa, sztywna jakby, gumowana nadająca się do gobelinów oraz różnych haftów przewlekanych. Można ją bezpiecznie prać :):):)
Wykonane w ten sposób serwetki itp widywałam podczas wizyt w Niemczech w ubiegłym wieku.
Dlatego wiedziałam, co kupuję na A. Wielkość 60 x 60 cm, na 1 cm znajdują się 4 nitki. Nie znam firmy.


Tak wygląda jeden gotowy róg, niezbyt starannie wyhaftowany sznureczek, widać granatowy druk.
Wypełnienie wzoru jest wykonane metodą cerowania. Konturki po lewej to już moja praca. Po prawej też trochę, ale najpierw prucie tego co mi się nie podoba.


Tutaj widać fatalnie wykonany sznureczek i ten fragment na pewno wypruję.

Na szczęście do serwetki została dołączona instrukcja


Po pierwszej próbie, serwetka wylądowała w pudle z odłożonymi robótkami. Bardzo ciężko się przebić przez tkaninę, natomiast haftowanie sznureczka korzystając z dużych dziurek jest proste do wykonania. Niestety efekt tej uproszczonej metody wygląda paskudnie.

Szukając tkaniny odpowiedniej do kolejnego planowanego haftu wyciągnęłam na światło dzienne zapomnianą serwetkę i już zrobiłam fragment konturków drugiego boku.
Palec boli i domaga się naparstka. Nadal czeka prucie najgorszych fragmentów .
Kontury haftuję kordonkiem Anchor nr 3, do cerowania potrzebny jeszcze grubszy kordonek nr 2. 


Ps. Ciąg dalszy nastąpił "Dwa lata później "

Bratki wprowadzą trochę koloru, bo znowu ponuro się zrobiło:



Życzę Wam słonecznego tygodnia. Dziękuję nowym Obserwatorom !