Witam serdecznie !!!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żółw. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żółw. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 marca 2019

"Żółwie" wyszły na spacer

Witam ciepło!

Wiosnę mamy kalendarzową, a za oknem zimno i na szczęście u nas nie biało.
Przygotowałam kilka naszyjników i magnesów dla odmiany z żółwiami.

Na życzenie Hani - ciemnoniebieski kaboszon na bazie. Cudne te białe hiacynty :) 
 Bazy żółwi mają 5,5 cm dłudości , kaboszon ma wymiary 25 mm x 18 mm.
Żółwik z kaboszonem we fioletach od razu został przeznaczony na upominek dla mojej kochanej Renaty. Renia z córką przyjechała w ubiegłą sobotę na spotkanie kołderkowe w Świętochłowicach. Mamy już termin kolejnego spotkania - 18-19 maja.
Poskładałam tez kilka magnesów dla hafciarek i osób szyjących ręcznie, ale tylko ten pokazany tutaj, mój ocalał. Muszę kolejne poskładać :) Chyba jeszcze kilka baz mi zostało.
 Tymczasem nasz żywy żółw - Tusia czeka z utęsknieniem na ciepłą wiosnę, bo toleruje temperatury powyżej 20 stopni. Dlatego mam się z nim dobrze, w mieszkaniu nie może być lodówki :)
 Kwiatki może wąchać tylko w mieszkaniu, te hiacynty czekają aż otworzę drzwi balkonowe, żeby je upamiętnić w świetle dziennym :)
Szkoda, że nie możecie poczuć zapachu w moim mieszkaniu :)

Wiosennej pogody ducha życzę wszystkim odwiedzającym mojego bloga!

piątek, 21 września 2018

Kartka dla Moniki.

Witam serdecznie!

Monika kolekcjonuje aniołki, więc dziś dostała kolejnego, ale dla odmiany haftowanego na kartce :)
Wzór z kolekcji Christmas Kit - Angel firmy Form-A-Lines. Kolory sobie dobrałam sama :) Haftowałam nićmi do haftu maszynowego firmy  Mettler cieniutką igłą nr 12 do szycia koralików.
Karton perłowy Costellation Jade Riccio 215 gr.
 Baza biała, a piękny podkład pod haft to 1 dwustronny arkusz nr 5 z albumu Lekcja miłości oczywiście z Galerii Papieru. Napis złoty mi najbardziej pasował do haftu, choć za nimi nie przepadam. Perełki i wstążeczki z moich szuflad:)
 Kartka z wkładką w kieszonce wręczona, podobała się, bo co innego miała córka powiedzieć :)
Dziś ponoć ostatni gorący dzień lata, ale mam nadzieję, że jesień jeszcze nam się pokaże z ciepłej słonecznej strony. Ostatnio z córką i całym zwierzyńcem byłyśmy w ogródku, ale tylko na kilka godzin. Wróciłyśmy z torbami jabłek i orzechów, trawnik skoszony, a zwierzęta pobiegały w ogródku. Niestety nie zrobiłam zdjęć harcom kota i psa, ale mam zdjęcia naszego żółwia :)
 Dla ciepłolubnego żółwia greckiego to już chyba rzeczywiście koniec sezonu letniego w ogródku. Teraz już tylko może Tusia wygrzewać się na balkonie, o ile temperatura przekroczy 20 - 22 stopni.
 Oby załamanie pogody nas ominęło, życzę ciepłego, miłego weekendu <3 

środa, 7 września 2016

Kartka urodzinowa z haftem matematycznym

Witam serdecznie !!!

Ostatnio przeprosiłam się z haftem matematycznym i wydziubałam kilka kartoników z moimi ulubionymi różami. Na razie pierwszą kartkę skończyłam i przygotowałam półprodukty na kolejne.



Wzór z zestawu Rose ze strony Stitching Cards. Haftowałam nitkami do szycia :) 


Baza kartki ze starych zakupów w Lidlu, napis ze sklepu Eko-Deko, perełki i biedronka z szuflady (kupowałam w różnych dziwnych miejscach)  oraz biały tusz i bezbarwny puder do embosingu ze sklepu Scrap.com.pl


 Na koniec pokażę Wam gdzie w sobotę znalazłam naszego żółwia :) To tylko stolik, ale mam również maszyny do szycia firmy Singer wymagające generalnego remontu. Na razie stoją w garażu, który na razie składem różności :)






Mam nadzieję, że róże nie będą moknąć w najbliższym czasie :)

 Życzę Wam słonecznych, ciepłych kolejnych dni wrześniowych !!!

poniedziałek, 19 maja 2014

Kolorowy domek Pani Ślimakowej

Witam serdecznie !!!

Po długiej przerwie spowodowanej problemami ze wzrokiem wróciłam do haftu krzyżykowego.
Na początek na kanwie nr 14 wyhaftowałam "uśmiechowy" kwadrat zapasowy w ramach akcji "Kołderka za jeden uśmiech".
Po zastosowaniu odpowiednich lekarstw obniżających poziom glukozy we krwi, mój wzrok wrócił do stanu przed chorobą. Na kanwie nr 14 mogę haftować nawet bez okularów lub w okularach +0,5 dioptrii.
Teraz przedstawiam Panią Ślimakową, która jeszcze nie wybrała sobie kołderki, na której zamieszka ze swoim domkiem na zawsze :)
Na razie w dzisiejszym słoneczku spaceruje po balkonie razem z Tusią, naszym żółwiem greckim, który również  ze swoim domkiem na plecach żyje



 




Wzór mamy w naszych kołderkowych zbiorach, pochodzi z Rosji, ale nie znalazłam informacji na temat projektanta. Nie znalazłam go w katalogach znanych firm (szukałam długo).
Udostępniła go m.in. http://www.liveinternet.ru/users/luyda52/post320776623/
Zmieniłam niektóre kolory; haftowałam muliną różnych producentów, ale przede wszystkim Anchorem i DMC.
Całą środkową spiralę musiałam pruć, ponieważ dobrałam najpierw muliny DMC nr 3761 i 3766 - zlały się, dlatego potem  zdecydowałam się na ciemniejszą mulinę DMC nr 807. Dla dzieci lepsze wyraźniejsze odcienie.

Mam nadzieję, że ktoś się uśmiechnie do mojej pani Ślimakowej :)
Niedługo, w czerwcu znowu spotkamy się w MDK w  Świętochłowicach na wspólnym szyciu i haftowaniu. Nie mamy jeszcze ustalonego dokładnego terminu, ale mamy dwie propozycje.

Zgłaszam mój nowy haft do  wyzwania nr 5 - DOM - w Szufladzie

Życzę Wam tylko słonecznych dni majowych !!!

niedziela, 7 lipca 2013

Czerwcowy etap "Four-Way Florentine", lipiec w ogródku i utopione podwórko

Czerwcowy etap    "Four-Way Florentine" ukończyłam znowu ze spóźnieniem. Byłam pewna, że szybko się uporam z wypełnieniem 4 zielonych listków. Tymczasem okazało się, że bardzo trudno wykonuje się needlepointowe wzory na tkaninie do hardangera. Ściegi bargello wykonuje się idealnie, ale z czerwcowym motywem nie mogłam sobie poradzić - dziurki za małe, kordonek za gruby.



Teraz kilka migawek z ogródka - koniec czerwca, początek lipca.
Nasz żółw, Tusia w swoim żywiole - na wybiegu w ogródku:


Sójka znalazła jeszcze jakieś pojedyncze czereśnie. Nie udało mi się zrobić zdjęć całego stada sójek, z powodu których musieliśmy błyskawicznie zerwać owoce zamiast się nimi codziennie delektować.


Porzeczka czerwona została już przetworzona na sok i kompot

Na małej wiśni dojrzewają już owoce, to jedyna, która ocalała po podtopieniach sprzed kilku lat

Kwitną ostróżki w różnych odcieniach niebieskiego koloru, tutaj najjaśniejsze

 
Kilka goździków nie zostało zniszczonych przez karczowniki

 
Juki również rozkwitły, szkoda, że tak szybko wszystkie kwiaty przekwitają.

 
 W piątek po południu przed pierwszą ulewą, wróciliśmy do domu z działki, a sobotę rano zobaczyłam taki widok - zdjęcia z drugiego piętra, drzewa zasłaniają widok na najbardziej zalany fragment. Pompa straży działa już od dwóch godzin, później przywieziono dużą pompę.
Ok 24 nadal auto sąsiadów z parteru nadal stało w wodzie.
Dziś pompują wodę z piwnic widocznego na zdjęciu bloku.


 
Pod nasz blok woda nie dotarła, a w dodatku piwnice mamy na parterze.
 
Pierwsze zdjęcia z podanego niżej adresu pokazują sąsiednie osiedle - to moja droga do pracy, natomiast niżej zdjęcie podpisane "Bykowiński basen" autor "Mieszkaniec"- to nasze podwórko:
 
 
Pozwoliłam sobie pokazać jedno ze zdjęć lepiej pokazujące to nasze zalewisko. Zdjęcie pochodzi z tych materiałów  .... Ruda Śląska pod wodą
Zdjęcie zostało wykonane z okienka dachowego sąsiedniego bloku.
 
Więcej foto-relacji, m.in sprzątanie naszego kościoła
Pozdrawiam wszystkich Obserwatorów i Gości i życzę Wam słonecznego lipca bez anomalii pogodowych oraz udanego wypoczynku !!!