Witam serdecznie !!!

środa, 14 sierpnia 2019

SAL Olgi HDstitch "Meadow" część 3

Witam ciepło!
Po bardzo zimnym przedpołudniem zrobiło się ciepło i słonecznie, oby tak dalej, bodługi weekend się zaczyna.
Znudzi Wam się ten mój nowy cukierek, bo w tym miesiącu tylko kolejne etapy "Meadow" wg projektu Olgi HDstitch pokazuję, dziś trzeci. Poprzednie można zobaczyć tutaj :   2 część i  1 część.
Nie wierzyłam, że zdążę w terminie z kolejnym etapem, bo miałam taki sobie maratonik po przychodniach. Jednak udało się :)
W poniedziałek nawet udało mi się wypić kawę na balkonie i zrobić kilka rządków haftu.
 W świetle dziennym haftuje mi się najlepiej i dlatego korzystam z każdej okazji, również na wczasy zabieram robótki - hafty i drobne koraliki. Ostatnio właśnie myślę ciężko, co zabrać ze sobą :)
 We wtorek skończyłam późnym popołudniem wszystkie ściegi.
 Już przy lampie przyszyłam koraliki. Przy okazji okazało się, że kwiatki na dole miałam inaczej wyhaftować. Wielkość ta sama, ale dłuższym ściegiem bez dziurki w środku. Tak już zostanie :(
Haftuję na lnie 28 ct nie znanej firmy różnymi mulinami cieniowanymi oraz koralikami TOHO Round 15.
 Do projektantki Olgi HDstitch wysłałam już zdjęcia, dziś wieczorem dostaniemy ostatni fragment haftu - wypełnieni środkowych kwadratów.
Na koniec kolejna migawka z niedzielnego weekendu w naszym ogródku.
Miłego, słonecznego weekendu!!!

niedziela, 11 sierpnia 2019

SAL Olgi HDstitch "Meadow" część 2

Witam serdecznie!

W sobotę wysłałam do Olgi HDstitch prawie gotowy drugi fragment nowego "cukierka". Pierwszą część pokazałam tutaj.  Termin był do dnia dzisiejszego, ale wróciłam później do domu, dlatego  teraz pokazuję również Wam mój haft.
Brakuje tylko konturów środkowych i dolnych zewnętrznych ramki.
 Najlepiej haftuje mi się na balkonie lub w ogródku przy świetle dziennym. Widzę dobrze w takich warunkach, choć lupa też nie raz pomaga.
Haftuję na lnie 28 ct mulinami różnych firm - DMC, Anchor i J.S.
Moja łąka się zapełnia zgodnie z projektem Olgi HDstitch  SAL "Meadow". Dziś w domu zastałam trzecią część wzoru. Niespodzianka - projektantka pokazała ściegi pod środkowymi kwadratami, a środki będą dopiero w kolejnym rozdaniu :) Termin do 14.08 godz 21 czasu moskiewskiego.
 Na koniec takie wspomnienie pięknego weekendu w naszym ogródku :)
Udanego kolejnego wakacyjnego tygodnia Wam życzę!!!

środa, 7 sierpnia 2019

SAL Olgi HDstitch "Meadow"

Witam serdecznie!
Olga nowym bezpłatnym projektem dała mi kopa, bo jakoś nie mogłam się zmobilizować do robótek.
Gdy tylko się pojawiła informacja o nowym SAL'u, od razu się zgłosiłam.
Pierwszy etap rozpoczął się w poniedziałek, a termin na wykonanie mamy do czwartku godz.21 czasu moskiewskiego. Mnie się udało już dziś skończyć 1 fragment needlerolla "Meadow" :)
 Projektantka wybrała takie kolory, miałam je wśród swoich nici. Jednak zdecydowałam się na pastelowe kolory na mojej łące.
 Na początek wybrałam wyraziste kolory różowe, jednak w trakcie pracy zmieniłam na moją ulubioną mulinę wielokolorową. Bardzo przyjemnie się haftowało pierwszy fragment wzoru na balkonie. Wystarczyły okulary, w mieszkaniu wieczorem już musiałam korzystać z lupy.
 Haftuję na lnie nieznanej firmy ( jakiś nieopisany kawałek znalazłam) 28 ct - liczyłam nitki :)
 Dzisiaj zostały mi tylko koraliki do przyszycia - wybrałam koraliki TOHO  Round 15 Opaque Dandelion.
 Przy okazji przygotowałam bukiecik z naszej osiedlowej łąki pasujący do mojej haftowanej łąki.
Co będzie z kolejnymi etapami nie wiem, bo mogę nie mieć dostępu do internetu.
Życzę Wam przyjemnych wakacyjnych dni!!!

środa, 24 lipca 2019

Podziękowania i .... orzechówka

Witam serdecznie!
Jakaś przerwana aplikacja blokuje mi komputer, ale udało mi się za którymś razem uruchomić. Nie wiem, na jak długo...
Wykorzystuję okazję by z opóźnieniem podziękować za wszystkie życzenia urodzinowe oraz dwie piękne ręcznie robione kartki <3
 Kartkę z haftowanym makiem w moich ulubionych kolorach dostałam od Eluni z bloga " Papier i nitki". Dziękuję Elu za serdeczne życzenia i wspaniałą kartkę. Ściskam bardzo mocno.
 Piękne pergamano zdobi kartkę od drugiej Eluni, z bloga Rekodzieło Eluni. Elu Tobie również bardzo dziękuję, wiesz jak nieustannie podziwiam Twoje białe pergaminki :)
 Sprawiłyście mi wspaniałą niespodziankę dziewczyny, bardzo mnie Wasze kartki ucieszyły.

W połowie lipca, po powrocie z Konina udało mi się nastawić nalewkę z zielonych orzechów.
 Orzechy były już twarde, ale jakoś je rozdrobniłam. Okryłam dokładnie szafkę w kuchni, założyłam roboczy fartuch (bardzo rzadko używam) i rękawiczki , ale za  cienkie i prawą rękę miałam jakiś czas brązową.
 Orzechy zalałam 0,5 litra spirytusu i ok 1,25 l wódki czystej. Nie dodałam żadnych przypraw dodatkowych. Słoik wielkości 4,25 l tym razem jest pełny.
Zalew już trochę zmienił  kolor, a obok nalewka zeszłoroczna, pyszna i słodka. W tym roku muszę zrobić wytrawne lekarstwo na żołądek, choć słodka nalewka z miodem też daje radę problemom gastrycznym :) Mam nadzieję, że ubiegłoroczne zapasy wystarczą dopóki nowe lekarstwo nie dojrzeje.
 Na zdrowie :) 

niedziela, 21 lipca 2019

Kwadrat z kotkami

Witam serdecznie!

Podczas pobytu w Koninie nie udało mi się skończyć drugiego kwadratu, więc od razu po przyjeździe zostawiłam na stole, żeby nie odłożyć za głęboko :)
Udało się - kotki gotowe, materiał dobrany i we wrześniu podczas spotkania w Świętochłowicach ( o ile uda się je zorganizować - zapędziłam się, a jeszcze nie wiadomo, czy się odbędzie) .
Wzór pochodzi ze strony Les Idees Creatives De Rachel, wydrukowany dawno ze znakiem strony.
Haftowałam muliną czarną Ariadna, kolorowe z reszttki ( 3 nitki) na kanwie nr 14 DMC.
Wczoraj wieczorem kończyłam drugiego kotka, pierwszy i serce z ogonów wyhaftowałam w Koninie. Kanwa pognieciona, bo nie używałam tamborka.
"Koty ponoć można prać, tylko nie należy wyżymać" , ja moje wygotowałam i pięknie przeżyły :)
 Tkaninę miałam wybraną, tylko niech mi ktoś powie, dlaczego nie haftowałam jasnozieloną muliną  muszki i kokardki. Pasowałoby idealnie, tym bardziej, że taką zieloną tkaninę również mam w domu.
Kwadrat niewymiarowy, więc tylko na poduszkę się nadaje, na kołderkę za mały. Wykorzystałam mniejszy kawałek kanwy :)
Przyjemnego lipcowego tygodnia!

sobota, 20 lipca 2019

"Kolonie" w Koninie

Witam serdecznie!
 W dniach od 10 do 14 lipca bawiłam na corocznych "koloniach" w Koninie, czyli 5-dniowym spotkaniu kołderkowych "cioteczek" haftujących i szyjących dla chorych dzieci w akcji Kołderki za jeden uśmiech. Zdjęcia ze spotkania można znaleźć na stronie Forum w Naszej Galerii. Dostępne tylko dla zarejestrowanych uczestników.
Za udostępnienie zdjęcia grupowego  dziękuję bardzo Danusi ze Śremu, której na tym grupowym zdjęciu brakuje.

W tym roku przede wszystkim były szyte potrzebne poduszki dla starszej młodzieży, gotowych było ok 35 sztuk i kilka zaczętych oraz jedna kołderka.
Ja byłam w nielicznej grupie haftujących. Jeden kwadrat wyhaftowałam na miejscu, drugi muszę skończyć w domu.
 Wzór darmowy ze strony Passion Creative. Motywy paryskie może spodobają się dziewczynom :)
Haftowałam muliną Anchor na kanwie 14 niewiadomego pochodzenia. Pomieszałam pocięte kanwy, muszę moją z Zweigarta zaznaczyć, żeby mi się z innymi nie pomieszały.
 Do kompletu miałam kawałek pasującej tkaniny :) Po praniu z kanwy zrobiła się szmata, poniżej na zdjęciu widać dziwne linie. Poduszka wymaga jeszcze porządnego prasowania, ale linie na kanwie są wyraźnie widoczne...
 Tak pięknie ubrała mój haft Bożena z Lublina. Tylko nie wiem, czy nie szkoda jej pracy, przy takiej kanwie... Wybrałam normalny, ładny kawałek kanwy. Nawet nie wiem skąd mi się taki wybrak dostał...
Do Konina zabrałam dwa moje inne wyhaftowane kwadraty, ale tu już nie było takiego problemu. Drugi kwadrat z paryskim motywem pokazałam tutaj również Bożena wykorzystała do uszycia poduszki
 Aplikacja odwrócona została zastosowana przy szyciu obydwu poduszek motywami francuskimi, kolory również francuskie :) Dookoła aplikacji piękna rameczka - wypustka.
 Bardzo mi się poduszka Bożeny podoba, dlatego pokazuję więcej zdjęć ze szczegółami, żeby można podziwiać pracę włożoną w oprawę mojego skromnego haftu.
 Na koniec obie poduszki razem. Teraz jeszcze pokażę poduszkę z moim konikiem, o którym pisałam tutaj.
Poduszkę z konikiem szyła Agnieszka ze Szczecina, tutaj przed zszywaniem tzw "kanapki" czyli warstwy wierzcnniej - ozdobnej, ociepliny i warstwy wewnętrznej, osłaniającej ocieplinę.
 Romantyczny konik wśród pięknych motylków mam nadzieję, że się spodoba. :)
 Bożena, nie dość, że wspaniale szyje poduszki to od wielu lat zachwyca nas swoimi piernikami. W tym roku dostałam takie cudne serduszko. Jeszcze raz bardzo dziękuję i ściskam mocno :)
W niedzielę 14.07 pożegnałyśmy się z wielkim smutkiem, mam nadzieję, że życie pozwoli mi znowu spędzić kilka wspaniałych dni w Koninie w przyszłym roku.
Kto nie był z naszego kołderkowego towarzystwa, niech żałuje, bo atmosfera tam jest niepowtarzalna. Wątroba solidnie śmiechem wymasowana :)
Dziękuję z całego serca Ewie z Konina za organizację już po raz 9 naszych "kolonii"
Słonecznych, radosnych lipcowych dni Wam życzę!!!