Witam serdecznie !!!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obraz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obraz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 stycznia 2021

"Wichtelek" dla Agnieszki cz. 1 - "Sewing Room"

 W listopadzie i grudniu haftowałam fragmenty wzoru z firmy Soda SO-G30 "Sewing Room".

Wybrałam Aidę 20 ct w kolorze ecru mulinami Anchor, ale kolory dobrałam częściowo sama.
Dzięki konturom obrazki wyglądają zupełnie inaczej :) 
Obrazki oprawiałam sama - ramka gotowa z Pepco :)
 Ponieważ miałam tylko resztki wybranej kanwy, każdy obrazek osobne obszyłam 'odkurzając' wreszcie maszynę do szycia :) 
Passe partout tradycyjnie przygotowałam sama :) Ramka wycięta z tektury i oklejona tkaniną. Miałam kilka do wyboru 
Wybrałam zieloną bawełnę z mojego ulubionego sklepu "Bellus Gallery" z Pragi.
Wyhaftowałam ten obrazek w prezencie świątecznym dla koleżanki z forum "Kołderki za jeden uśmiech". Mam nadzieję, że będzie pasował mój prezent do pracowni Agnieszki.
 Od 2007 roku na naszym forum jest organizowana zabawa wymiankowa zwana "Wichtelkiem" od staroniemieckiej nazwy skrzacika roznoszącego prezenty. Pierwszą organizatorką była nasza koleżanka mieszkająca w Niemczech.
"Papier pakowy" to również bawełna z http://www.bellus-gallery.com/ .

Do obrazka dołożyłam jeszcze kilka drobiazgów, które pokażę w kolejnym poście.
Tak wygląda oryginał - zdjęcie ze strony Amazon com, gdzie schemat jest dostępny'
Pozdrawiam słonecznie!!!

wtorek, 8 września 2020

Nowy haft na nowy rok 2020 - sierpień

Niechęć do mojego obrazu na nowy rok trwa. Już 8 wrzesień, a ja dopiero pokazuję podsumowanie sierpnia. Tylko 21 godzin poświęciłam w ostatnich dniach sierpnia na haftowanie obrazu "Jezus Miłosierny" wg wzoru z Coricamo.
 Trochę w lewo się posunęłam i trochę w dół - stan na koniec sierpnia.
 Stan z końca lipca.
 Haft czy czytnik w cieniu pod jabłonią??? Jakoś do czytnika mi było bliżej... choć najbardziej kocham zapach papierowych książek.
 Udało się postawić choć kilkadziesiąt xxxxxxxx i mam skończoną całą 3 stronę z 16. Straszne.....
Trudno mi się haftowało czerwienie.
 Pcham się do parteru :)
 Wróciłam do szaty, ale potrwa zanim ją skończę.
 Szatę będę kończyła dopiero we wrześniu, o ile wreszcie przysiądę do obrazu.
Haft zgłoszony w zabawie Ani "Nowy haft na nowy 2020 rok"
Tutaj można zobaczyć wszystkie prace biorące udział w zabawie.
Pięknych, słonecznych wrześniowych dni życzę wszystkim odwiedzającym.

piątek, 3 lipca 2020

Nowy haft na nowy rok 2020 - czerwiec

Nie wiem kiedy minął czerwiec, już 3 lipiec... Najwyższy czas, żeby pokazać postępy w moim nowym hafcie na nowy rok 2020, czyli obrazie "Jezus Miłosierny".
Taki stan na koniec czerwca, w którym poświeciłam 34 godziny na wyszywanie obrazu.
 W maju miałam tyle wyhaftowane ile na zdjęciu niżej:
Teraz kilka zdjęć w trakcie pracy
 W czerwcu udało mi się skończyć 1 z 16  stron wzoru, czyli nr 11 gotowy. Inne są pozaczynane w różnym stopniu :)
 Żeby to nie było takie śmieszne, to na koniec udało mi się skończyć jeszcze jedną stronę nr 6. Mam więc po pół roku dwie kompletne strony wzoru wyhaftowane :)
Mój haft zgłosiłam do zabawy u Ani, niestety nie wiem co się dzieje... Nie było już grupowego podsumowania maja, na razie też nie ma żadnej informacji czy będzie kontynuacja. Ja jednak będę pokazywała moje postępy w dalszych miesiącach.
Już zabawa toczy się dalej - postępy uczestniczek w czerwcu :)
Haftuję wg wzoru kupionego w CORICAMO 
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo słonka!

niedziela, 29 marca 2020

Nowy haft na nowy rok 2020 - marzec

"Siedzę w domu"
Mimo, że już 3 tygodnie siedzę w domu, to nie wykorzystuję całego czasu na haft. Czytam, zrobiłam bransoletkę i kombinuję, jak z resztki koralików zrobić naszyjnik........ Byłam pewna, że mam dwie paczki, ale okazało się, że jest jedna. O tym jednak w innym poście.
Teraz wracam do tematu "Nowy haft na nowy rok 2020", czyli "Jezus Miłosierny" wg wzoru z CORICAMO.
W marcu poświęciłam 37 godzin na ten haft i nawet udało mi się nie pruć dużo, tylko po kilka xxxxxx się zdarzało :) Mam wyhaftowaną prawie jedną całą stronę ( brakuje tylko powierzchni między podniesioną ręką a promieniami) i małe fragmenty sąsiednich stron. Wszystkich jest 16.
Tyle miałam na koniec lutego :)
 8 godzin - kilka dziur w rękawie załatwiałam, ale dla odprężenia zabrałam się za promienie.
 18 godzin - ciąg dalszy rękawa ( nie wiem, ale nie daję rady tej przeplatance) i z radością dalej haftowałam promienie.
 Udało mi się uporać z  rękawem i ręką.
  Promienie z jednej strony też gotowe. Teraz w kwietniu będę uzupełniać niebieskie :)
Haftuję na lnie ct 30 w kolorze piaskowym.
 W marcu udało mi się ukończyć pewne UFO wg projektu Olgi HDstitch, pokazałam w poście needleroll ""Halloween Cat".
Na początku miesiąca zrobiłam też kaboszony do wieszaków na torebki - można je zobaczyć tutaj.
Podczas haftowania takie piękne hiacynty pachniały w całym pokoju. Niestety już przekwitły, a kolejnych nie mam z powodu, wiadomo "siedzenia w domu" Na balkonie na szczęście kwitną bratki, którym nadchodzące przymrozki nie szkodzą.
Wszystkim życzę zdrowia!