Witam serdecznie !!!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kamea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kamea. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 września 2017

Wisiorki

Witam serdecznie w mokre, ponure i zimne sobotnie popołudnie.

Zjazd w Ustroniu coraz bliżej, jeszcze wcześniej we wrześniu spotkania z "kołderkowymi cioteczkami" z Forum "Kołderki za jeden uśmiech", dlatego wczoraj postanowiłam poskładać  kilka wisiorków. Nie wiem, ale czego się człowiek nie złapie, to się okazuje, że najpierw kilka sklepów trzeba odwiedzić. Okazało się, że brakuje baz do kaboszonów, ogniwek i łańcuszków w odpowiednich kolorach. Kilka wisiorków powstało, ale dziś z kolei trudno je było sfotografować :(

Wykorzystałam kaboszony szklane i metalowe bazy do pokazanych wisiorów. Będą kolejne, jak dotrą półprodukty z kilku sklepów.

Kamee z damą w różnych oprawach :)  Ostatnia wymaga drobnej poprawy - przerwa między koralikami mi się nie podoba. Musiałam uzupełnić brzegi, ponieważ niektóre bazy za duże do kamei. Wymiary niby odpowiednie........... Ramka z koralików TOHO Round 15 Opaque Grey.
 Dla tej róży również nie udało mi się dopasować bazy i w tym przypadku jest dodatkowa ramka z koralików TOHO round 15 Nickel.
 Wisior z opalitem, na razie jedyny z kamieniem.
Na koniec piękne wspomnienie sprzed 3 dni - piękna malwa w pełnym słońcu :)

Niech nam to słonko szybko zaświeci, miłego weekendu!!!

czwartek, 31 grudnia 2015

Kilka wisiorków

Witam w ostatni dzień roku !!!

Na początku grudnia zrobiłam kilka małych wisiorków wklejając kamienie i kamee na metalowe bazy.




Rozmiar bazy ok. 42 x 23,5 mm, kamea ok. 24 x 18 mm


Kolejne wykorzystane  kaboszony to piękne unakity.



Kamea z różą jest trochę za mała do bazy, też ją oplotę koralikami.
To kolejny post napisany przed pójściem do szpitala.
Pobędę w szpitalu do poniedziałku, ale córka przywiozła laptop z internetem mobilnym. Przed chwilką udało mi się modem uruchomić, a już się obawiałam, że nie ruszy....Mam połączenie ze światem.

Życzę Wam szczęśliwego Nowego 2016 Roku - dużo zdrowia, wszelkiej pomyślności i tylko słonecznych dni !!! 


środa, 30 grudnia 2015

Wisior z kameą dla L.

Witam serdecznie !!!

Lubię kamee i jeden z moich upominków świątecznych, to wisior z kameą.
Wybrałam metalową bazę z gwiazdkami w kolorze srebrnym o wymiarach 61 mm x 48 cm, do której pasuje kaboszon 30 x 40 mm.


Po wklejeniu kamei, okazało się, że jest ona minimalnie mniejsza od otworu w bazie.
Nie podobało mi się i postanowiłam wypełnić lukę :)


Wykorzystałam  TOHO Round 15 Nickel, oplotłam kameę jednym rządkiem koralików i wkleiłam do metalowej bazy. Myślę, że dobrze się to razem skomponowało.




Ja jestem w szpitalu, a ten post powstał kilka dni przed Świętami..... Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i szybko wrócę do domu.
Pomyślcie o mnie, to pomaga - już nie raz się o tym przekonałam :)

Pozdrawiam serdecznie !!!


piątek, 30 stycznia 2015

Karnawałowo - weselny komplet we właściwym kolorze

Witam serdecznie !!!

Z tzw. potrzeby "chwili"  powstał komplet w kolorze czerwono - srebrnym. Niektóre elementy  już wcześniej pokazałam  tu  oraz tutaj. Kamea zdobi czerwoną torebkę

 


 
Do kompletu powstał pierścionek wykonany ściegiem peyote i ozdobiony oprawionym rivoli.
Później "uszyłam" sobie jeszcze bransoletkę również z kolejnym rivoli Swarowskiego oprawionym oczywiście wg kursu Weroniki. Brak kolczyków, ale ja nie noszę kolczyków ani klipsów.

 

 
Wykorzystałam koraliki:

Toho Round Silver-Lined Crystal - 15, 11 i 8
Toho Round Silver_Lined Siam Ruby 11
Toho Round Silver_Lined Ruby 15
oraz koraliki Fire Polish Siam Ruby 3 mm.
 
Rivoli Swarovski 12 mm Siam

 
 
Tak wygląda komplet w całości, oczywiście koniecznie z czerwoną różą. Do tego "mała" czarna i mogę się wybrać na bal lub wesele :):):)
 
 
Mój komplet zgłaszam na wyzwanie "Niech żyje bal " w Szufladzie :)


Życzę Wam miłego weekendu i pozdrawiam serdecznie.

sobota, 17 stycznia 2015

Druga kamea - tym razem z dodatkiem czerwieni.

Witam serdecznie !!!

Z potrzeby "chwili " zajęłam się wczoraj haftem koralikowym. Oplotłam koralikami TOHO drugą, dużą kameę. Tym razem z dodatkiem czerwonych koralików.

 
Sama kamea jest duża - ok. 4,5 cm średnicy, a oprawiona ma średnicę 6,5 cm. Do oprawy użyłam koralików:
TOHO Round 11o Opaque Jet,  
TOHO Round 11o Silver Lined Siam Ruby,
TOHO Round 8o Opaque-Frosted Jet, 
TOHO Round 15o Silver Lined Ruby
TOHO Round 8o Silver Lined Siam Ruby.
Haft na sztywnym filcu  o grubości 1 mm, firmy Knorr Prandell , podkład z czarnego filcu, nie mam szerokiego kawałka skórki.

 
Mam jeszcze takie kamee, tylko nie mam na razie na nie pomysłu.
 

Mimo, że kolor czerwony jest mi do życia potrzebny, to jednak bardziej mi się podoba pierwsza kamea z dodatkiem bieli i szarości, którą używam prawie codziennie do spinania szala.
Czerwień pasuje jednak do pewnego czerwonego przedmiotu...... Zobaczycie niedługo :):):)

Moja córka zaczęła również prowadzić blog Po pierwsze - koraliki. Niestety, nie potrafię jej bloga obserwować publicznie, bo mam już chyba stanowczo za dużo blogów na mojej Liście czytelniczych. Nie potrafię z niej usunąć nawet nieistniejących, bo funkcja mi nie działa. Próbuję od wczoraj. Nie chcę się rejestrować na Google+.

 
Dziś pięknie koncertowały sikorki, które pewnie również cieszą się wiosną w styczniu.
 
Pozdrawiam wiosennie !!!

niedziela, 26 października 2014

Bransoletka, kolczyki, sznury i kamea

Witam serdecznie !!!

Jeszcze raz wracam do pobytu na Zjeździe w Ustroniu, ale teraz pokażę czego mnie nauczyła Weronika. Przede wszystkim muszę Wam powiedzieć, że ma dziewczyna anielską cierpliwość (wiem, o tym od pierwszego wspólnego pobytu w Ustroniu).
W tym roku z powodu problemu ze wzrokiem schowałam głęboko w szafie moje najdrobniejsze koraliki, wykorzystałam tylko po kilka sztuk do moich cukierków - letniego i wiosennego.
Do Zjazdu "bawiłam" się jedynie składaniem biżuterii z dużych elementów.
Jednak z długiej listy warsztatów wybrałam beading, niewskazany dla moich oczu'  wykorzystujący najdrobniejsze koraliki, bo nie wiadomo kiedy trafi się taka okazja do nauki nowych technik.

Na pierwszych warsztatach Weronika nauczyła nieparzystego ściegu peyote ; trochę trwało zanim zaskoczyłam, jak się mota koraliki co drugi rząd w tym ściegu :)


 
Wybrałam wzór z jednej z pokazanych przez Weronikę bransoletek, tylko kolory dobrałam  inne:
TOHO Treasure 12.oMatte-Color Opaque Jet ,
 TOHO Treasure 12.o Silver-Lined Crystal.
Celem naszych warsztatów była bransoletka wykonana ręcznie na bazie obręczy z brzegiem w kolorze srebra wypleciona ściegiem peyote.  Wymiar 65 x 8 mm, niestety za mała na moją rękę.
Bazę można zobaczyć w Kadoro, które było sponsorem materiałów na nasze warsztaty.
Dokończyłam w domu i tak wygląda moja bransoletka - wzór idealnie pasuje na łączeniu.
 
 
 
Koraliki szyłam wspaniałą nitką  japońskiej firmy SoNo, nie plątała się, nie rozłaziła,  chyba odrobinę grubsza od innych nici do beadingu ( a może tylko mi się tak wydawało). Mają jeden minus - cena przeszło 20 zł za 100 metrów. W Kadoro w tej chwili są tylko białe. Byłam zdecydowana kupić, bo szpulka  duża, ale okazało się, że nici na niej tylko 100 metrów.
 
Na warsztatach wieczorowo-nocnych Weronika uczyła 3 grupy na raz, chętnych było mnóstwo.
Ja wybrałam kurs na oplecenie rivoli - kryształy Swarovskiego do oprawy, o średnicy 12 mm.
Udało mi się wybrać kryształy w odpowiednim kolorze Siam, ale niezbyt dobre oświetlenie sprawiło, że źle dobrałam ciemnie koraliki do oprawy. Nie było TOHO 15 i 11 w kolorze ciemnoczerwonym, a ja zamiast tych kremowych mogłam wybrać srebrne i do tego czerwone. Dopiero rano zauważyłam, jak bardzo źle dobrałam kolory. Wyglądałoby to znacznie lepiej. Zrobiło "klik", więc pewnie zrobię nową oprawę, bo kryształy piękne:)

 
Na kolczyku po lewej stronie widać kawałek żyłki, końcówki nie "schowałam" w koralikach i nawet nie zauważyłam na tym maleństwie - średnica oprawionego kilkoma rzędami koralików TOHO 15 i 11 - 20 mm.
 
Na kolejnych wieczornych warsztatach Weroniki miałam zamiar nauczyć się robienia kwiatów z płatków Rose Petals, ale niestety zabrakło materiałów, a sklepu z koralikami nie było na Zjeździe.
Wiem, że jest kurs Weroniki, ale chciałam spróbować na miejscu.
Skoro kwiatków nie można było robić, więc poprosiłam o lekcję plecenia sznura igłą i wreszcie się nauczyłam. Wszystko jest w sumie bardzo proste, tylko znowu musi ktoś kilka razy pokazać, żeby zaskoczyło......
Mam więc swoją pierwszą próbkę Twisted Tubular Herringbone  Spiral na cztery koraliki, o ile nie pomyliłam nazwy podanej przez Weronikę. Nie zapisałam, a nazw w internecie tyle ile instrukcji do wykonania sznura. Użyłam koralików TOHO Round 11o Opaque Jet i TOHO Round 11o Opaque White. Jeżeli chodzi o czarne mam pewność, nazwy białych nie zapisałam, ale mam nadzieję, ze dobrze podaję.


 Skoro wreszcie nauczyłam się Herringbone na 4 koraliki, to już sama poćwiczyłam sznur z dwóch koralików. Potrzebny mi taki nośnik do nowego wisiora.


Pokazywana w Ustroniu kamea już oprawiona i do niej będzie pasował delikatny sznur z dwóch koralików. Dzięki kursom w gazetkach "Twórcze inspiracje" przypomniałam sobie technikę haftu koralikowego na podkładzie.

 
Sama kamea jest duża - ok. 4,5 cm średnicy, a oprawiona ma średnicę 6,5 cm. Do oprawy użyłam koralików:
 TOHO Round 11o Opaque Jet,  
TOHO Round 15o Opaque Jet,
 TOHO Round 11o Opaque White,
TOHO Round 8o Opaque-Frosted Jet, 
 TOHO Round 11o Opaque-Frosted White.
Haft na sztywnym filcu  o grubości 1 mm, firmy Knorr Prandell , podkład z czarnego filcu, ale wykończę skórką, gdy mi wpadnie w ręce.
Tylko teraz się zastanawiam, czy zrobić broszkę do zimowego czerwonego szala czy jednak doszyć krawatkę ; sznur już się szyje :)
 
Dziękuję po raz kolejny Weronice za cierpliwość, za chęć pomocy i za uśmiech podczas całego zjazdowego maratonu koralikowego.
 
Ps. : Na FB pojawił się piękny album ze zdjęciami ze Zjazdu https://www.facebook.com/media/set/?set=a.1490644264530333.1073741825.1395886520672775&type=1
Po co ja się męczyłam z tymi moimi byle jakimi fotkami ...............
 
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam słonecznego, ciepłego tygodnia.