W pierwszych dniach września "ozdobiłam" jako tako moje dwa hafty wykonane w ramach projektu Stitch Of The Month / 2014. Jeden z nich jest wykonany w zalecanych mroźnych kolorach, a drugi - w letnich, bo zimy nie lubię.
Mimo, że wykorzystałam zalecane ściegi, to moje hafty różnią się od projektu m.in kształtem, co można zobaczyć na cytowanej wyżej stronie. Moje mają proste brzegi, a oryginał ma powycinane ząbki. Winę ponosi przede wszystkim niedopracowany w poprzednich miesiącach projekt, o czym mówiłyśmy na stronie Polski Needlepoint.
Na początek mój "mroźny" haft z kawałkami lodu nawet :):):)
Ten haft jest przeznaczony na "wszywkę" do torby, kosmetyczki itp. w zależności od potrzeby, dlatego kanwa wokół haftu nie została obcięta.
Do dekoracji wykorzystałam przydasie z szuflady, m.in szklane czeskie koraliki, ładne, ale bardzo nierówne i to we wszystkie strony. Nie mam pojęcia, jak je przesiać, żeby dobrać jednakowej wielkości.....
Przy okazji haftowałam dla siebie bransoletkę w letnich, modnych w tym roku kolorach :)
Muszę jeszcze delikatnym ściegiem zakryć wolne miejsca wokół guzika.
Na razie bransoletka jest tylko podszyta sztywnikiem, na którym haftowałam - wystarczyło na przykrycie całego tyłu.
Mój kręgosłup
pokazał, kto rządzi i od kilku dni jestem bardzo mało mobilna. Dlatego szukanie
odpowiedniej tkaniny okazało się niemożliwe. Można ją jeszcze wykorzystać w
ciągu najbliższych ciepłych dni wrześniowych. Oby takich było jak najwięcej :)
Pozdrawiam słonecznie i lawendowo z mojego balkonu !

