Witam serdecznie !!!

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Koralowo-opalowy wisior

Z powodu remontu, na razie kuchni, robótki zostały ostawione na długo. Nie tylko odstawione, ale wręcz zastawione meblami z kuchni.
Znalazłam pojedyncze "niepozowane" :)  zdjęcie wisiora, którym się nie pochwaliłam i które teraz bardzo się przydało :)


20 mm pastylkę korala oprawiłam koralikami TOHO :
TOHO/Round 11/0 : Opaque Jet
TOHO/Round 11/0 : Transparent Rosaline
TOHO/Round 08/0 : Opaque-Frosted Jet
TOHO/Round 15/0 : Transparent Ruby
Użyłam również czerwonych opali o średnicy 4 mm, kupionych u "Elizy" oraz koralowych kostek 5 mm.
Zdjęcie jedno, poglądowe bez nośnika wykonanego z użytych w wisiorze koralików.

Pozdrawiam cieplutko, bo zima ponoć do nas dotrze w nocy.

 

24 komentarze:

  1. Zima, nawet jak dotrze, to nic Tobie nie zrobi, bo mając taki energetyczny, ognisty wisior mrozy pójdą w inną stronę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko !!! Wszystkie cebulowe rośliny powychodziły w przyblokowych ogródkach. Nie wiem, jak w moim ogródku wygląda, ale jest w takim zimnym pasie położony; Może tam się wiosna nie rozpoczęła ....
      Ściskam mocno !!!

      Usuń
  2. Świetny i energetyczny wisior! Życzę rychłego ukończenia remontu!
    Zima? Niemożliwe;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Remont w czarnych barwach, bo mój mąż od czwartku lekarzy odwiedza, a teraz z kroplówką siedzi w Przyszpitalnej Izbie Przyjęć. Na konsultacje został skierowany. Wczoraj na dyżurze w przychodni lekarka stwierdziła, że gdyby go na prawdę brzuch bolał, to by na kozetce podskakiwał z bólu w trakcie badania. Od czwartku żadne leki nie pomagają.... ból ciągły, nasilający się, a mąż z tych bardzo twardych na szczęście, bo na środki przeciwbólowe uczulony.
      Przepraszam, musiałam się wygadać...............

      Usuń
  3. oj, remont potrafi wybić z rytmu robótkowego - tym bardziej podziwiam wykonanie wisiora w takim momencie:)

    i właśnie doczytałam o chorobie - zdrowia dla męża dużo, niech się nie da wykończyć lekarzom!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yenulko !!! To twór przedremontowy................ Życzenia przekazane !!! Dziękuję i pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  4. oj to wszystko na raz remont, choroba , ale to minie życzę zdrowia i pozdrawiam Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dodatku remontującym jest chory ....
      Dziękuję bardzo.

      Usuń
  5. Remont znam ten ból, a wisiorek bardzo ładny. Życzę spokoju i zdrówka :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję bardzo !!! Za miłe słowa i życzenia dla męża.
    Właśnie wróciłam ze szpitala z synem i zięciem. Zawieźliśmy potrzebne rzeczy i zabraliśmy nasz samochód spod szpitala; mąż prawdopodobnie jutro będzie miał zabieg usunięcia woreczka żółciowego.
    Na lekarkę z dyżuru wysmaruję solidną skargę, za głupią odzywkę, nie słuchanie tego co starszy człowiek niepotrzebujący L4 do niej mówi, wręcz brak kompetencji - to nie pierwszy taki przypadek . Tak samo przeszkadzają jej dzieci, które rodzice na jeden z dwóch dyżurów w bardzo dużym mieście przyprowadzają.
    Nie wyciągam takich rodzinnych spraw na blogu, ale czasami człowiek musi się pozbyć nagromadzonych złych emocji, żeby nie "pęknąć". Jestem po prostu zmęczona. ....

    Miłego wieczoru Wam życzę !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękny wisior, a mężowi zdrowia życzę...

    OdpowiedzUsuń
  8. Tereniu dla męża dużo zdrowia! Wierzę co przeżywasz ale siła i opanowanie najważniejsze, a praca piekna. Buziaki!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny wisior. Mężowi dużo, dużo zdrówka, a Tobie życzę szybkiego końca remontu i powrotu do robótkowego świata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chanya !!! Dziękuję bardzo za życzenia.
      Niestety, remontuje mój mąż i najbardziej go boli, że robota przerwana i to na dłużej. Typ pracoholika, nie znudziło mu się zajęcie..... Ja się dokopałam do części robótkowego sprzętu.

      Usuń
  10. Piękny wisior! Życzę siły przy remoncie i optymizmu! Na pewno się kiedyś skończy! ;-)

    OdpowiedzUsuń