Witam serdecznie !!!

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

SAL "Paryżanki" - Wiosna w Paryżu część 1

Witam serdecznie!
Po bardzo długim czasie przypomniałam sobie o zabawie z FB z "Paryżankami" V. Enginger.
Tym razem "Wiosenny spacer" powstaje bardzo opornie, jak tak dalej pójdzie, to doczeka prawdziwej wiosny 2018. Haftuję mulinami DMC wg klucza projektantki na lnie obrazkowym 30 Ct w kolorze kości słoniowej z firmy Permin of Copenhagen.
 Miało być tak ładnie, ale w lipcu pod orzechem zrobiłam dwa x na krzyż, mimo cudnej pogody i warunków.
 Napis powstawał z przerwami w sierpniu. Moje oczy jednak nie przepadają za haftem krzyżykowym :( Może dziś jakieś mini domki obok wieży wybuduję...
Pięknych ostatnich wakacyjnych dni Wam życzę.

26 komentarzy:

  1. Fajnie ci wyszlo. Nie poddawaj sie! Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  2. Powolutku i skończysz, haft to nie wyścigi;-)
    Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Karolino, ale w ubiegłym roku miałam skończyć 4 pory, a ja mam dwie i te początki. Tyle innych prac czeka....

      Usuń
  3. Super! Coś się pojawia, a to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokazałam, bo może dzięki Wam pójdzie szybciej. Choć wątpię, bo kolejne kartki czekają, koraliki na najbliższy kiermasz oraz przede wszystkim nowe małe projekty needlepointowe na warsztaty w Ustroniu. Nawet pomysłu nie mam, a "projektuję" haftując.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, ale super to jest Twoja Gęsiareczka <3

      Usuń
  5. Kochana hafcik szykuje się przepiękny.. Czekam na kolejną odsłonę jego..;) A co wyszywania u mnie jest taka śliczna pogoda że grzech z niej nie skorzystać.. No niestety haft na tym musi ucierpieć.. Ale to nic.. Pozdrawiam..;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Najlepiej mi się haftuje przy świetle dziennym, a w tym roku jakoś czas mi przez palce uciekał.

      Usuń
  6. Wierzę w Ciebie, powoli i skończysz ten haft.
    ps. ale co to? Mówisz, że z needlepointem łatwiej dla oczu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o matematycznym na kartonie z wydziubanymi dziurkami pisałam. Needlepoint na kanwie jednonitkowej 18 Ct też mi nie szkodzi. Gorzej, gdy wybieram len np 32 ct.
      Na ścianie miały już wisieć gotowe paryskie 4 pory :)

      Usuń
    2. Aaa, chyba że o matematycznym...
      Trzymam kciuki :)

      Usuń
    3. W ciągu tygodnia przybyło z 10 x :( Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  7. A jednak są krzyżyki na lnie - haft będzie piękny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie pory na lnie, to kolejne muszą być na tej samej tkaninie. Bardzo lubię len :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Dasz radę! Bo kto jak nie Ty? Trzymam kciuki za postępy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anka <3 Jak fajnie widzieć u siebie Kankankę, dla zawsze nią będziesz :) Dziękuję bardzo, u mnie powoli do przodu - wczoraj kilka krzyżyków powstało. Dziś kartki i powrót do koralikowego świata.
      Ściskam mocno

      Usuń
    2. Tereniu - wracam, sukcesywnie zaglądam do innych, daję znak życia. Uściskuję!

      Usuń
    3. Jakie ja mam zaległości w blogowym świecie, mam nadzieję, że mi dziewczyny wybaczą.

      Usuń
  9. Na spokojnie, czasem swoje musi odleżeć :), żeby później powrócić ze zdwojoną siłą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dalej po 10 x w tygodniu powstaje :( Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  10. Haft, to przede wszystkim przyjemność, więc nie ma pośpiechu :) Cudnie będzie na tym lnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale mnie zbyt dużo różności sprawia przyjemność. Wczoraj miałam zamiar poskładać proste wisiorki na upominki dla znajomych i okazało się, że najpierw trzeba sklepy odwiedzić :) Zawsze czegoś brakuje, niestety.
      Jesień i Zima z tej serii już gotowe na tym samym lnie :)

      Usuń
  11. Terenia dasz radę :) dużo jagódek i marchewek i oczka będą jak nowe :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, haft odłożony na długo :(

      Usuń