Witam serdecznie !!!

niedziela, 23 sierpnia 2020

"Słonko" i inne owoce w słoikach

 Dziękuję, że zaglądacie do mnie, mimo, że nic nowego nie pokazuję.
Nadal mój obraz leży odłożony, wczoraj wyjęłam, ale nie zrobiłam ani jednego xxxxxxxx.
Za to pustych słoików nam zabrakło, ale poratowała mnie sąsiadka.
Najpierw brzoskwinie - to moje pyszne "słoneczka" zamknęłam w słoiki, żeby zimą sobie przypominać ciepłe lato.
Na początek pierwsze dżemy, potem były kolejne partie
Oczywiście również kompoty zrobiłam :)
Stopniowo słoików ze "Słonkami" przybywało, choć część owoców niszczyła się na drzewie, zanim dojrzały. To samo z jabłkami... :(
Potem był hurtowy przerób wiśni, kupionych na giełdzie w Katowicach - kompoty, soki i dżemy. Tylko nalewek brak....
Na koniec renklody, również z giełdy katowickiej, między resztą wiśniowych przetworów
Dżem szybki również zrobiłam z pięknych śliwek, ale zdjęć w słoikach nie mam. Wszystkie rodzaje dżemów rodzinie zasmakowały bardzo. Trzeba koniecznie kolejne robić :)
W ogródku zaczynają dojrzewać jeżyny, ale wakacje się kończą i chybaz rodziną i całym zwierzyńcem wrócimy do naszych mieszkań.
Udanych ostatnich sierpniowych dni Wam życzę!

poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Nowy haft na nowy rok 2020 - lipiec

W lipcu mimo pięknej pogody koszmarnie mi się haftowało w ogródku - komary szalały, a mnie, a raczej moją grupę krwi uwielbiają.
Trudno było skupić się na liczeniu xxxxxxxx, a w mieszkaniu muszę korzystać z okularów i lupy niestety. Najlepiej haftuje mi się latem w cieniu drzew w ogródku lub na moim balkonie.
Wracam do tematu czyli do mojego haftu na rok 2020, czyli do obrazu "Jezus Miłosierny" wg wzoru z Coricamo.
Tak wygląda mój obraz w tej chwili, bo w sierpniu jeszcze nie postawiłam ani jednego xxxxxxxxxxx i chyba tak na dłużej zostanie, zmęczyłam się.
 Dla porównania - koniec czerwca
W miarę możliwości wychodziłam z haftem do ogródka i na balkon, choć nie często, bo większość czasu spędzamy "na naszej wsi"
 Tutaj wyjątkowo haftuję na moim balkonie.
  Tak uczciłam Święto Haftu 30 lipca. Jednak ostatnio haft przeplatam godzinami czytania na czytniku, który dostałam w prezencie urodzinowym. Ja wolę książki papierowe, ale mi się nie mieszczą w mieszkaniu....
Koniec lipca ozdobiony pachnącym floksem :)
 Wszystkie hafty biorące udział a w wyzwaniu Ani można zobaczyć tutaj.
Pozdrawiam serdecznie!

środa, 29 lipca 2020

Słoiki, słoiki i duży słój


 W lipcu zabrałam się za słodkie przetwory, nie sama - córka również pomagała przede wszystkim dostarczając materiału do zapełnienia słoików z katowickiej giełdy.
W tym toku czereśnie mogłam na palcach jednej ręki policzyć, porzeczek też było mniej niż poprzednich latach, więc zostały zakupy. Agrestu nie kupowałam - zrobiłam z zerwanych z moich krzaczków 35 słoików kompotu, dżem mam jeszcze zeszłoroczny.
Soku z czerwonej porzeczki naparowało mi w parowniku do 134 słoików ( liczyłam, bo to do podziału :), ale to ciągle za mało. Sok wszyscy dodajemy do wody i do herbaty, lub do deserów.
Jeżeli jeszcze uda się kupić owoce, to będą kolejne.
 Z czarnej porzeczki zrobiłam dżemy, oprócz tego do słoików wpadły truskawki ( ok 40 kg) i trochę czereśni. Tu oczywiście tylko kilka słoików pokazałam bez naklejek, bo inne na bieżąco były wynoszone do piwnicy lub wywożone do naszych mieszkań. Wiśni jeszcze nie mamy, bo jakoś nie było komu się wybrać na hurtowe zakupy.
To już kolejny rok robię orzechówkę, nastaw w spirytusie i wódce postoi około dwóch miesięcy.
Teraz czekamy, aż brzoskwinie dojrzeją.... tylko jak znam siebie i rodzinkę, nie wiele zostanie na dżemy. Już codziennie sprawdzamy, czy są miękkie :)
Słonecznych dni Wam życzę <3 

wtorek, 28 lipca 2020

Urodziny Szuflady - prezent dla mnie

W lipcu nie zaglądałam tutaj, bo inne obowiązki wzywały :)
Jednak dziś wpadłam się pochwalić. Wzięłam udział w urodzinowej zabawie Szuflady  z moim "Lotosem"
Moja tęczowa poduszeczka została nagrodzona przez Dorotę 
Wczoraj sąsiadka odebrała moją paczkę, a dziś dotarła do mnie. Byłam bardzo zaskoczona jej wielkością, a zachwycona jej zawartością po rozpakowaniu.
 Wiedziałam o tej pięknej poduszce, a reszta było niespodzianką.
 Poduszka już z wkładem na moim balkonie, wśród kwitnących dalii.
 Kocham koronki i tasiemki różnego rodzaju, te na pewno niedługo wykorzystam :)
Tkanina na pewno się przyda, a kordonki w świątecznych kolorach zostaną wykorzystane w moich różnych haftach :)
Na koniec jeszcze takie pyszności oraz coś do pisania, na razie schowane, bo za dużo nas "na wsi" :)
Bardzo dziękuję za tak bogaty i wspaniały prezent.
Ściskam Dorota bardzo mocno i pozdrawiam serdecznie.
Pozdrawiam wszystkich, którzy jeszcze tu zaglądają i obiecuję, że niedługo pokażę, czym się ostatnio zajmowałam :)

Słonecznych ostatnich lipcowych dni!!!

piątek, 3 lipca 2020

Nowy haft na nowy rok 2020 - czerwiec

Nie wiem kiedy minął czerwiec, już 3 lipiec... Najwyższy czas, żeby pokazać postępy w moim nowym hafcie na nowy rok 2020, czyli obrazie "Jezus Miłosierny".
Taki stan na koniec czerwca, w którym poświeciłam 34 godziny na wyszywanie obrazu.
 W maju miałam tyle wyhaftowane ile na zdjęciu niżej:
Teraz kilka zdjęć w trakcie pracy
 W czerwcu udało mi się skończyć 1 z 16  stron wzoru, czyli nr 11 gotowy. Inne są pozaczynane w różnym stopniu :)
 Żeby to nie było takie śmieszne, to na koniec udało mi się skończyć jeszcze jedną stronę nr 6. Mam więc po pół roku dwie kompletne strony wzoru wyhaftowane :)
Mój haft zgłosiłam do zabawy u Ani, niestety nie wiem co się dzieje... Nie było już grupowego podsumowania maja, na razie też nie ma żadnej informacji czy będzie kontynuacja. Ja jednak będę pokazywała moje postępy w dalszych miesiącach.
Już zabawa toczy się dalej - postępy uczestniczek w czerwcu :)
Haftuję wg wzoru kupionego w CORICAMO 
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo słonka!