Witam serdecznie !!!

piątek, 20 maja 2016

Powrót "czerwonej koronki" - cz 3

Witam serdecznie !!!

Po skończeniu pamiątek z okazji I Komunii Św. wróciłam do moich zaległości. Mnóstwo tegorocznych UFO-ków czeka na skończenie.
Dziś kolejny post o czerwonej koronce z "Igłą Malowane" nr 2/2016, o której pisałam tutaj i i tutaj.



Było tyle , a teraz mam już kolejne kręgi gotowe :) Powoli przybywa koronki :) 




 Haftuję na kanwie lnianej firmy Zweigart 20 ct jedną nitką  muliny DMC nr 666. 



To już koniec haftu krzyżykowego, teraz ząbki, kostki, łuczki i łuki, które wymagają większego skupienia niż dotychczasowe "krzyżyki. Dosyć długo potrwa ten kolejny etap.... Tymczasem torba z tym powinna być uszyta do połowy czerwca, żebym mogła ją odebrać od koleżanki i spakować na Festiwal Twórczo Zakręconych w Krasnymstawie. 


W maju u mnie wszędzie pachnące bukiety -  konwalie i bez królują.

Słonecznego weekendu Wam życzę !!!

22 komentarze:

  1. Dla mnie rewelacja!
    Pozdrawiam, hafciarkablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Meri i pozdrawiam słonecznie.

      Usuń
  3. Bardzo ciekawie wygląda, torba będzie śliczna:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Torbę prawdopodobnie uszyje koleżanka :)

      Usuń
  4. Torba będzie śliczna :) Mocno dopinguję, żebyś czasowo się wyrobiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bardzo zdolne koleżanki, więc torba na pewno będzie bardzo ładna. Moja koronka będzie zdobiła kieszeń.

      Usuń
  5. Dla mnie taki pracochlonny haft to swiętosc , zal byloby mi na torbe , ale jakkolwiek zagospodarujesz bedzie pięknie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W razie potrzeby mam nawet jakiś impregnat, ale nie próbowałam jeszcze. Obrazy też piorę, więc haft na torbie również przeżyje :)
      Dziękuję i ściskam bardzo mocno <3

      Usuń
  6. Piękny hafcik, bardzo mnie ciekawi końcowy efekt wraz z torbą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też :) Jak na razie sama nie wiem, jak ma wyglądać - coś w rodzaju torby turystycznej na dwudniowy wyjazd np na spotkanie kołderkowe :0

      Usuń
  7. Haftowana koronka zwala z nóg. Jest piękna.
    Sama od dłuższego czasu dojrzewam do wyszycia mandali, ale jeszcze nie nadszedł ten czas;-)
    Tereniu, o ile uda mi się zmontować "ekipę", to zjawię się w Krasnymstawie w tym roku. Na wschód wybywam już w połowie czerwca. Byłoby miło:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby bardzo miło Jolu <3
      Dziękuję za miłe słowa i ściskam Cię bardzo mocno.

      Usuń
  8. Śliczna już jest. Lubię takie monochromatyczne wzorki - jestem jej ciekawa, zwłaszcza tych zapowiedzianych łuczków, bo przyznam, już zdążyłam zapomnieć jak ma wyglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Violka. Może jutro pokażę Ci kolejny krąg, zrobiłam zdjęcie.

      Usuń
  9. Koronkowa mandala ładnie rośnie. Oprócz koloru podoba mi się też numer tej muliny ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matko droga, aż musiałam sprawdzić - imię bestii; liczba szatana. Co ja teraz z tym zrobię - egzorcyzmy nad koronką ...........

      Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  10. Piękna koronkowa robota, ciekawa jestem efektu końcowego :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję <3 Miałam nadzieję, że w niedzielę skończę. Niestety ostatnie okrążenie mnie rozłożyło na łopatki - przez cały dzień ( z przerwami ) udało mi się wyhaftować ćwiartkę i to dopiero po zaznaczeniu na kanwie (nr 20) kwadratów 10 x 10 krzyżyków.

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu <3
      Pozdrawiam słonecznie.

      Usuń