Witam serdecznie !!!

środa, 2 kwietnia 2014

Kurs haftu nakładanego u Dorotki

Witam serdecznie !!!

Jak się nie ma na nic czasu, to się bierze za coś nowego...... też tak ktoś ma ?????
Ja przygotowuję się do kursu haftu nakładanego, który prowadzi na swoim blogu Dotota Chmielewska - wspaniała hafciarka z bogatą kolekcją wielokrotnie nagradzanych przepięknych haftów. Poznałyśmy się wiele lat temu na nieistniejącym Forum Kaan, spotykałyśmy się później również na innych forach. Prace Doroty oglądałam na wystawach w Warszawie oraz w Ustroniu podczas Zjazdów Zakręconych. Dorotka prowadzi w Ustroniu podczas Zjazdów kursy haftów dla zainteresowanych, których zawsze jest znacznie więcej niż miejsc :):)
Ostatnio podziwiamy na blogu haftowany przez nią sztandar i przy tej okazji, artystka postanowiła nam zrobić prezent w postaci lekcji haftu nakładanego.
Do celów kursu wykorzystany został niżej pokazany haft wg wzoru artystki:


Zdjęcie gotowego haftu pochodzi oczywiście z  blogu Doroty Chmielewskiej
Na blogu jest już zamieszczonych 5 lekcji, ja dopiero zaczynam od przygotowania materiałów.


Przy pomocy kalki maszynowej ( mam jeszcze całą teczkę :):) ) skopiowałam wydrukowany wzór na
biały len.



Następnie napięłam tkaninę na małe krosno, boki ściągając grubą nitką do ramki. Czy będę w stanie na tak upiętej tkaninie ćwiczyć nową technikę, okaże się niedługo. Trzy etapy za mną :):):)
Teraz dopiero się zacznie właściwa nauka.....
Może ktoś jeszcze ma ochotę na wspólną naukę, jeżeli tak to zapraszam na blog przemiłej Doroty !!!

 Najserdeczniejsze pozdrowienia dla wszystkich Obserwatorów i Gości !!!

wtorek, 1 kwietnia 2014

Poszewka na poduszkę

Witam serdecznie !!!

Maszyna do szycia nadal stoi na stole, mimo, że szycie to nie moja bajka :)
Kilka potrzebnych rzeczy jeszcze czeka na uszycie w najbliższym czasie, o ile moja kapryśna maszyna nie będzie stroiła fochów. Mam zabytkową "Singerkę" z Łucznika......
Ostatnio szyłam zwykłą poszewkę na "jaśka" dla zięcia zmieniając co chwilkę nici - wszystkie się rwały na  "talerzykach" mimo, że naciąg był minimalny.
Maszyna ma za sobą wymianę kilku części i regulację...............

Poszewkę jednak uszyłam i przekazałam zięciowi z życzeniami spokojnych nocy :)



 
Poszewka na poduszkę 40 x 40 cm, z tyłu na zakładkę. Podoba się, ale cóż można innego powiedzieć teściowej :):):).
 Wystarczy tych moich szyciowych tworów, którymi się ostatnio wszędzie chwalę; wracam do innych robótek, bo Święta za "chwilkę".
 
Ps.: Lista "moich" realizowanych, tegorocznych technik rękodzieła:

1. Haft koralikowy na podkładzie
2. Tkanie igłą smyrneńską
3.  Haft krzyżykowy
4.  Patchwork - poszewki na  poduszki, aż 5 sztuk !!!!! :):):)
5. Needlepoint
6. Szycie - poszewka na "jaśka"
 
Radosnego 1 kwietnia Wam życzę !!!
 


poniedziałek, 31 marca 2014

Spotkanie "kołderkowe" w Świętochłowicach

Wyszło mi, że w sobotę i w niedzielę 29 - 30 marca w MDK Świętochłowicach  odbyło się już 16 spotkanie  "Cioteczek" haftujacych kwadraty i szyjących uśmiechowe kołderki.
Podczas przemiłego spotkania powstały kolejne kołderki oraz poduszki , które na pewno wywołają uśmiech na niejednej buzi.

 
Oryginalną kołderkę uśmiechową uszyła Anna M  z Katowic.

 
Poduszkę szyje Grażka

 
Na stelażach wystawa prac naszych koleżanek, na pierwszym planie patchwork Queen z Czech, która uczestniczy prawie w każdym naszym spotkaniu. Nie mam zdjęcia kołderki, którą szyła Queen, ponieważ wcześniej musiałam wyjść.
 
 
Kołderkę dla Marysi szyje  ReniaS, oprócz haftów na kołderce są takie miśki, jak ten poniżej:


 
Gotowa poduszka z kotami szyta przez Grażkę . Materiał z kotami, który kupiłam w sklepie Eli "100-krotki" świetnie pasuje do pięknego haftu Moniki z USA.

 
 Kolejne dwie poduszki uszyła Zosia "Kocikowa" organizatorka spotkań w MDK w Świętochłowicach.

 
  W niedzielę odwiedziła nas Gazynia, która tym razem nie mogła z nami szyć przynosząc  9 uszytych wcześniej uśmiechowych poduszek .



Poduszka uszyła podczas spotkania Polgara z Gliwic.


Widok na salę w sobotę w MDK, mam nadzieję, ze mi koleżanki głowy nie urwią....
To nie całe towarzystwo szyjące :) Kącika dla haftujących w ogóle nie widać.
 
Dziękuję Wam za wszystkie wizyty, przemiłe komentarze i pozdrawiam słonecznie.



piątek, 21 marca 2014

2014 ANG Stitch of the Month - Mary K. Campbell bransoletka "Spring Has Sprung "

Witam w przepięknym pierwszym dniu wiosny.


 Wreszcie rozpoczęłam tegoroczny projekt - wiosenną bransoletkę - bardzo nietypowo, na zielonej kanwie "14" DMC .
Wszystkie informacje można znaleźć na stronie ANG oraz polskie tłumaczeniu na stronie "Polski Needlepoint.
Wg projektantki należało zafarbować monokanwę wiosennymi farbami, dopiero potem haftować i ozdabiać bransoletkę.
Farbowaniem się bawić nie zamierzałam, beżowe i białe monokanwy mi jakoś nie pasowały.
Szukając czegoś w pudle z kanwami znalazłam wiosenną zieloną kanwę, usiadłam i wyhaftowałam brzegi :) Wykorzystałam dwa kolory kordonka nr 5 firmy MEZ - ciemniejszy 243 i jaśniejszy 720.
Miałam jeszcze 3 najjaśniejszy, ale musiałam wypruć - nie pasował do pozostałych. Dlatego drugi i trzeci rządek są wyhaftowane tym samym kolorem :)


 
Teraz muszę szybko posadzić kwiatki na mojej wiosennej grządce, tym bardziej, że te ogrodowe już przepięknie kwitną :)
 
Ps.:Lista "moich"tegorocznych technik rękodzieła:

1. Haft koralikowy na podkładzie
2. Tkanie igłą smyrneńską
3.  Haft krzyżykowy
4.  Szycie - patchworkowe poduszki, aż 5 sztuk !!!!! :):):)
5. Needlepoint
 
Pozdrawiam Was słonecznie  i życzę, żeby wiosna była, taka jak jej pierwszy dzień !!!

czwartek, 13 marca 2014

Znowu poduszki - 2 etap "Formułki" zakończony

Witam serdecznie !!!

To zdjęcie ma już siedem lat, Maleństwa również !!! Wierzyć się nie chce.

 
Czas nie zna litości i pędzi nieubłaganie. Najbardziej widać to po starzejących się dzieciach i wnukach :):):) Pierwszy raz nie mogłam bliźniaków uściskać w dniu ich urodzin, życzenia złożyłam rano telefonicznie. Cała rodzina wyjechała świętować urodziny prababci, tylko ja sama zostałam w domu.
Na długą podróż chłopcy dostali poduszki własnoręcznie przez babcię uszyte, ale już lepszą maszyną pożyczoną od ich mamy :):):)
 

  


W ten sposób zakończyłam drugi etap mojej Formułki :):):) Potrzebna jeszcze jedna poduszka z wyścigówką, ale już na szczęście w innym kolorze. Z niebieskiego zostały co prawda jeszcze skrawki, więc możliwe, że będę chciała je również od razu  zużyć :)
Nie mam pojęcia, kiedy nastąpi mój dalszy ciąg, natomiast ta prawdziwa Formuła 1 startuje w Australii za kilka dni.
Obie poduszki razem:

 
Pozdrawiam słonecznie i dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze !!!


 Ps.:Lista "moich"tegorocznych technik rękodzieła:

1. Haft koralikowy na podkładzie
2. Tkanie igłą smyrneńską
3.  Haft krzyżykowy
4.  Szycie - patchworkowe poduszki, aż 5 sztuk !!!!! :):):)


sobota, 8 marca 2014

Moja "FORMUŁKA" - 1 etap

Witam serdecznie w piękny słoneczny dzień !!!

Kilka dni przed oficjalnym rozpoczęciem sezonu wystartowała moja mała "Formułka".
Na mecie  1 etapu  wspaniały niebieski bolid :)

 
Patchworkowa poduszka pikowana tylko po szwach,  tył na zakładkę. Rozmiar poduszki 42 x 42 cm.


Tak wygląda gotowy zwycięzca, chociaż jeszcze nie mam odpowiednich wkładów . Wypchałam zastępczo inną poduszką.
 


Z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet, życzę Wam miłości, szczęścia i radości przez cały rok.

 
Pozdrawiam słonecznie wszystkich moich gości i dziękuję za przemiłe komentarze.

 
 

sobota, 1 marca 2014

O tkaniu igłą smyrneńską

Witam wiosennie !!!

Po ukończeniu  makatki z różami miałam pokazać, jak tkałam. Minęło "trochę" czasu, ale wreszcie spełniam obietnicę.
Moja przygoda z tkaniem igłą smyrneńską zaczęła się bardzo, bardzo dawno - byłam młodsza o 35 kg i o jeszcze więcej lat.
Moja Ciocia przewiozła mi zestaw - kanwa z malowanym wzorerm, pocięta wełna, igła do tkania oraz instrukcja - z Niemiec. Potem były kolejne zestawy; tutaj można zobaczyć, te które powstały w Polsce:
  http://www.ipernity.com/doc/terenia/album/291158
Były jeszcze inne, ale wykonywane w domu ciotki i brak foto-dokumentacji.
Nauczyłam się z obrazkowej instrukcji i tylko z taką "wiedzą" mogę się podzielić.
       Po latach znalazłam  kanwy do tkania, ciętą wełnę w największym "sklepie", tym na A.
Pokaże kilka z posiadanych:





 Węzeł, którym tkałam moje prace pokażę krok po kroku, a na koniec pokażę instrukcję obrazkową
znalezioną  na stronie https://www.woolneedlework.com/latch_hook/how_to_latch_hook_instructions.htm






Ps. Ja pokazałam węzeł wiązany jedną nitką,  normalnie wiąże się węzeł z dwóch nitek, żeby zapełnić dokładnie duże oczka w kanwie. 


Nie mogłam znaleźć specjalnej grubej tkaniny do tkania, z której dawniej korzystałam i na której utkana jest moja makatka z różami. Możliwe, że została zastąpiona różnymi kanwami pokazanymi wyżej.


Mam nadzieję, że niedługo pokażę inny węzeł wykorzystywany do tkania na kanwach pokazanych na zdjęciach 1, 2 i 4. Trudno na nich tka się pokazany najprostszy węzeł.


Ps. W grupie na FB zaczęłam wystawiać pocięte wełny ( których mam baaaaaaaardzo dużo) oraz kanwy do tkania lub haftowania wełną. Zapraszam serdecznie!!! Będzie znacznie więcej wełny, tylko zdjęć nie mam kiedy zrobić.

Dziękuję za odwiedziny, miłe słowa i pozdrawiam wiosennie.

poniedziałek, 17 lutego 2014

Dwie poduszki

W grudniu brałam udział w Świątecznym SAL'u  zorganizowanym przez Anię.
Na czerwonej kanwie DMC wyhaftowałam taki drobiazg.


Haftowałam muliną MEZ oraz metaliczną muliną DMC (numer podam później )
Czerwona kanwa sprawiła mi bardzo niemiłą niespodziankę - gdy zamoczyłam w wodzie, biały haft..... ..........          poczerwieniał. Na szczęście wielogodzinne gotowanie w często zmienianej wodzie z proszkiem uratowało haft, a kanwa jest trochę jaśniejsza.
Z powodów różnych dopiero kilka dni temu udało mi się wyciągnąć maszynę do szycia, nici i potrzebną bawełnianą tkaninę.
W międzyczasie dotarła do mnie przesyłka ze wspaniałym prezentem oraz kupionymi tkaninami ze sklepu  Eli - 100krotki"  Prezent pokażę niedługo :)
Kupiłam m.in materiał w srebrne gwiazdki :


Druga opcja:
 
Haft od początku był przeznaczony na poduszkę, miałam do wyboru dwie tkaniny, ale gwiazdki odpadły od razu - za bogato do mojego haftu; wybrałam ciemną czerwień.
Połączyłam haft z tkaniną, dodałam ozdobną taśmę i jako, że  bardzo zdolna jestem, od razu artystycznie zmarszyłam sobie czerwoną bawełnę ......


 
Mając gotowy wierzch zrobiłam " kanapkę" i przepikowałam po szwach, ale zdjęć brak z tego etapu Kanapką osoby związane z patchworkiem nazywają złożone 3 warstwy - wierzch poduszki, w środku ocieplina i na dole znowu tkanina ochraniająca ocieplinę. Razem się pięknie pikuje lub przeszywa po szwach wszystkie warstwy razem. Potem zszyłam wszystko razem z tyłem , który stanowią dwa kawałki tej samej czerwonej tkaniny  przyszyte na zakładkę.

 
 
 
 
Materiał w gwiazdki wykorzystałam do uszycia drugiej poduszki, dzięki temu mam komplet :
 



 W ten sposób kolejne UFO nie zalega szuflady, a ja.................. jestem przygotowana do tegorocznych Świąt Bożego Narodzenia.


 Mam nadzieję, że nie wywołam zimy dzisiejszym tematem :):):)

Lista "moich" technik rękodzieła:

1. Haft koralikowy na podkładzie
2. Tkanie igłą smyrneńską
3.  Haft krzyżykowy
4.  Szycie - patchworkowe poduszki

        Dziś Międzynarodowymi Dzień Kota, ale nasze koty to mają święto cały rok :):):)
Didimo w swoim królestwie.


 
Pozdrawiam serdecznie !!!